Uff, skończyłam przed powrotem do pracy szary komplet.
Czapka zszyta i szew prawie niewidoczny. Użyłam szydełka i ściegu przed igłą, przykładając dokładnie oczka brzegowe.


Uśmiechnięty komplet:


Żeby nie było za dobrze - zaliczyłam pomyłkę. Gdy zdecydowałam się zrobić rzędy z większymi dziurkami, nie zwróciłam uwagi, że zaczynają się one tuż przy brzegu. Patrzyłam tylko na długość szalika i mam unikalny produkt. :-) Przy zakończeniu są tylko 4 charakterystyczne rzędy.
Pruć nie cierpię i tak zostało.