Moje robótki, promocja uczniowskiego klubu hafciarskiego Igiełka działającego w Zespole Szkół w Pisanicy koło Ełku

Wpisy z tagiem: czytanie

środa, 23 lutego 2011

Moje Kołderkowe kwadraciki niezmiennie towarzyszą wieczornemu czytaniu z dziećmi.

Dzięki połączeniu przyjemnego z pożytecznym córka czyta bardzo sprawnie, a niedawno do grona aktywnych czytelników dołączył 5,5 letni synek.

:-)))

Uśmiechy i radość matczyne. Pedagogicznie czuję lekką obawę. Czytający niezerówkowicz? Rzadko trafia się taki przedszkolak. Wiem jednak, że nudzić się w zerówce nie będzie. Przed nim są jeszcze inne wyzwania.

A zaczęło się niewinnie - od pytań o nazwy literek, ich kształt. Kolejny, a jednocześnie równoległy etap to rozpoznawanie głosek, które są na początku, w środku, na końcu wyrazu. Odbywało się to na zasadzie zabaw, zadawania zagadek, które synek uwielbia. Potem przyszło nazywanie liter na wszystkim co się dało, nawet na szamponie do włosów w czasie wieczornej kąpieli.

Różnorodne zabawy trwały dość długo.

W końcu ruszyło mnie sumienie - poprzednim dzieciom ja czytałam, a synek do tej pory słuchał czytania siostry.

Siadłam więc z książką i dzieckiem u boku. Synek śledził tekst, a po chwili ...  dołączył do czytania. Przeczytał świadomie "do", "na", "się" oraz wszystkie inne jedno- i dwuliterowe wyrazy.

Od kilku dni sam sięga po książkę i prosi o wspólne czytanie. Stara się czytać większość wyrazów 3 literowych, a nawet niektóre dłuższe. Uważnie śledzi zakładkę i gdy się zagalopuję, wraca, czyta  "jego" wyraz. Cieszy go kontakt ze słowem pisanym. Osiągnął swój pierwszy, ogromny sukces. My cieszymy się, że kolejne dziecko chce czytać.

Wiem, że niedługo sam zainteresuje się wyrazami dłuższymi, zawierającymi poznane i utrwalone cząstki.

Na pewno niemały wpływ na sukces synka miała praca z jego starszą siostrą, obecną drugoklasistką. Ona przeszła tę samą drogę, gdy poznawała kolejne literki w "zerówce". Teraz nie potrafi zasnąć bez przeczytania chociażby kilku stronic. Będąc w klasie I wciąż buntowała się jednak przeciw "nauce czytanek" z elementarza. Kilkakrotne czytanie tego samego tekstu było dla niej bezcelowym marnowaniem czasu. Inne książki czytała za to bardzo chętnie.

Żałuję jednak, że tego sposobu czytania - począwszy od najkrótszych przyimków i spójników - nie uczono nas, pedagogów, dawno temu. Najczęściej spotyka się czytanie na zmianę, ale zdań, fragmentów tekstu, a nawet stronic.

Teraz jestem świadoma, że popełniłam błąd podczas ćwiczeń w czytaniu ze starszymi córkami. Pomagałam im, dzieląc ołówkiem wyrazy na sylaby. Jednak przez 15-20 minut musiały składać wszystkie wyrazy - te krótkie, łatwe i te długie, trudne.  Ogromny wysiłek tak naprawdę zniechęcił je do czytania. Opanowały tę trudną sztukę, ale książek nie pokochały.

Na koniec - dowód wieczornych posiedzeń:

klocki do kołderki nr 1086

klocki

Zakładki:
A tutaj pokazuję prace dorosłych
Adres Igiełek. Prosimy o wsparcie naszej działalności.
Blogi młodych rękodzielników
Igiełki - albumy prac
Korzystam
Moje dokonania
Stąd szablon
Tu kupisz
Uczniom
Z innej beczki
Zaglądam
Zaglądam za granicę
nazwa alternatywna
Za jeden uśmiech - Klik!
free counters