Moje robótki, promocja uczniowskiego klubu hafciarskiego Igiełka działającego w Zespole Szkół w Pisanicy koło Ełku

w kuchni

wtorek, 28 lipca 2015

Szyję patchworkowe poduszeczki i gotuję przetwory na zimę.

Kiedyś podawałam moją wersję soku z liści wiśni:

400 liści wiśni

1 litr czarnej porzeczki

3 litry wody

1 kg cukru

można dodać 1 łyżeczkę kwasku cytrynowego

Liście, owoce, wodę - do gara, doprowadzić do wrzenia i gotować przez kilka minut. Potem odcedzić, dodać do wywaru cukier i kwasek cytrynowy. Chwilę przegotować i wlewać do słoików. Odwrócić słoiki do góry dnem - nie trzeba dodatkowej pasteryzacji.

Oboje lubimy eksperymenty w kuchni, więc w ubiegłym roku zmodyfikowaliśmy przepis: dodajemy do gotowania liście leśnych malin. Pycha!!! Kolejna  wersja to sok zawierający liście jeżyn. Kto lubi aronie, ten również polubi specyficzny posmak jeżyn.

Sok malinowo-porzeczkowy tak nam posmakował, że w tym roku przygotowaliśmy podwójną porcję w dużym garze :-)

sok z liści

Warto też poczytać informacje o właściwościach zdrowotnych liści malinowych.

Tagi: sok
21:42, grazka-1 , w kuchni
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 lipca 2011

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Nie było mnie tu długo i obiecać nie mogę, że to się zmieni. Będę się jednak starała. 

W dziale robótkowym jestem w trakcie kolejnych 12 serwetek - tym razem czekoladowych, dłubię kolejny Kołderkowy kwadracik.

Najwięcej dzieje się w kuchni. Ruszyła pełną parą domowa "przetwórnia".

Dziś powstał sok porzeczkowo-jabłkowy. Bez konserwantów, sztucznych barwników, zawartość soku w soku - 100%.  :-))

Najpierw były owoce - ok. 8-9 l czerwonych porzeczek, trochę więcej objętościowo pokrojonych jabłek. Jabłka pochodzą przede wszystkim z trawy :-) Trochę spod naszej jabłonki, trochę dostaliśmy i niewiele kupiliśmy.

owoce

Potem nastąpiło miksowanie na gęstą papkę. 

miksowanie

Wyszło chyba z 10 2-litrowych porcji. Dla mnie kilka razy ruszyć pokrętłem. Bzyk na około dwadzieścia sekund.  W sumie 3-4 minuty pracy sprzętu plus czas na zamianę zawartości kielicha :-)

W tym momencie nastąpił znaczący wkład mężowskich rąk - wyciskanie soku z każdej porcji zmiksowanych owoców. Zapomniana przez młode mamy tetrowa pielucha okazała się bardzo pomocna. Dobrze, że handel detaliczny jeszcze o niej pamięta.

A potem - pojawił się gar pełen aromatycznego soku. 

gotowanie

Do tego ok. 3kg cukru i po kilku minutach gotowania rozlewanie do słoików. 

Efektem wspólnej pracy są 33 słoiczki pysznego soku. 

Jest lekko kwaskowy, z nutką słodyczy. Będzie doskonale gasił pragnienie, gdy nadejdą upały.

Ps. Pyszna jest też mieszanka czarnej porzeczki z jabłkiem. Wtedy  moszcz jest średnio mocno wyciskany i zostaje z częścią soku. Papkę zagotowuję  z cukrem na gęsty dżem i mam dodatek do bułeczek drożdżowych lub kruszańca.

Wspaniały sok daje jesienią mieszanka aronii i słodziutkich, ostatnich antonówek.  

 

Tagi: sok
00:14, grazka-1 , w kuchni
Link Komentarze (10) »
czwartek, 30 grudnia 2010

Dziękuję Klikaf i Kankance za miłe komentarze dotyczące ostatnich prac na drutach.

Do tej tematyki jeszcze wrócę, a na zakończenie dnia - przepis na bardzo łatwy sernik dla początkujących gospodyń.

Wśród wielu zdolności, którymi mnie Bozia obdarzyła, zabrakło umiejętności tworzenia wspaniałych ciast.

Za to mojego gotowanego sernika nie może zabraknąć w czasie świąt już od kilkunast lat.

Trzeba przygotować:

1 margarynę (np. Kasię)

1 do 1,2 kg twarogu (najlepszy Dr Oetkera w wiaderku lub najzwylkejszy półtłusty)

1 szkl. cukru

4 jajka

2 budynie śmietankowe lub waniliowe

ok. pół szklanki mleka

garść rodzynek

garść kandyzowanych kolorowych ananasów

4-5 paczek herbatników - (używam Petit Beurre - smaczne i niedrogie) - zależy od wielkości blachy

2 galaretki, owoce do przybrania (ananasy z puszki, mandarynki, ...)

Przygotowanie - ok. 20min. - na gazie :-))

W garnku rozpuścić margarynę, dodać twaróg z wiaderka (lub raz zmielony zwykły), szklankę cukru.

Podgrzewać, często mieszając.

W trakcie podgrzewania dodawać po kolei całe jajka, wymieszać je z twarogiem.

Gdy masa będzie dość gorąca, wlać budyń zmieszany z połową szklanki mleka.

Mieszać masę do zagotowania się. Wyłączyć gaz.

Dodać rodzynki, ananasy. (Bez rodzynek sernik jest mniej smaczny, bez ananasów - może być).

W międzyczasie wyłożyć na blaszce papier śniadaniowy lub do pieczenia. Na dno położyć warstwę herbatników. Wylać na to połowę sernika. Położyć na to drugą warstwę herbatników. Wylać resztę masy. Wyrównać powierzchnię.

Po wystudzeniu położyć owoce, zalać dwiema tężejącymi galaretkami.

(Jeśli ktoś lubi, można dodać do masy serowej jakiś aromat - cytrynowy lub pomarańczowy.)

Smacznego.

 

 

piątek, 31 lipca 2009

Jest tyle wspaniałych blogów kulinarnych, że konkurować z nimi nie mam szans.

Chciałabym jednak podzielić się doświadczeniem, którego nie znalazłam w książkach kucharskich.

Dzisiejszy dzień poświęciłam na przygotowanie soku z czarnej porzeczki i jabłek. To już druga porcja soku, o innym smaku niż poprzednia :-) Jutro - powtórka, ale smak na pewno będzie nowy.

Wszystko dlatego, że nie zachowuję proporcji owoców. Zachowuję zasadę przygotowania:

Zerwane porzeczki (dziś były to 3 litry) wrzucam do garnka ze stali nierdzewnej. Stawiam na mały gaz - i niech się grzeją, aż owoce puszczą sok. (Nie podlewam wodą.) Potem gotują się jeszcze przez niedługi czas (ok. 10 - 15 min).

W tym czasie obieram i dzielę na cząstki jabłka. Tyle, ile akurat mam (dziś było to ok. 4-5 kg). Jabłka należy zetrzeć na  tarce o drobnych oczkach (do ziemniaków) . Najlepiej  użyć sprzętu elektrycznego :-) , a następnie tetrowej pieluchy i siły mężowskiego uścisku do wyciśnięcia soku.

W międzyczasie odcedzam sok z porzeczek.

Oba soki wlewam do jednego garnka, dodaję cukier do smaku. Tyle, by przez słodycz nie przebijał naturalny kwas owocowy.

Dziś wyszło nam ok. 6 litrów soku (pełniutki garnek). Nawet cukru nie było jak rozpuścić. Przelałam go do większego gara. Do tej ilości soku dałam ok. 1,2kg cukru. (Dużo zależy od słodkości jabłek.)

Sok z cukrem zagotowuję i gorący wlewam do słoiczków. Zakręca je mąż i odstawia do ostygnięcia. Ma również przyjemność odstawienia zapasów do piwnicy. :-)) Nie pasteryzuję soków i dżemów od wielu lat i nie mam kłopotów z przechowywaniem.

Mój sposób to manufaktura ręczna, niewiele zmechanizowana. No cóż, nie przepadamy z mężem za używaniem zwykłego sokownika, a cóż dopiero sokowirówki. Lubimy soki "naturalnie mętne", z drobinami miąższu. I nie za słodkie. Ze słoiczka o pojemności 300ml przygotowuję ok. 5-7 szklanek pysznego napoju. Porcja w sam raz do wykorzystania do obiadu.

 

sobota, 25 lipca 2009

Mój blog, moje miejsce dla świata. Chociaż przepis nie mój, bo przywieziony z rejonu położonego jeszcze bliżej wschodniej granicy - pierogi z mięsem.

Powiecie - pierogi, zwykła rzecz.

Tak, zwykła. Ale nie umiem szukać, albo nie szukałam zbyt dokładnie. Wszystkie przepisy podawały w swym składzie mięso takie, owakie czy inne - gotowane.

Od kilkunastu lat robię pierogi z mięsem surowym. Zmielone mięso doprawiam jak do kotletów. Ciasto wałkuję dość cienko i wykrajam krążki za pomocą szklanki. Gotowe pierogi gotuję 15min. od momentu zagotowania wody (na wolnym ogniu). Kulki mięsne w środku zdążą się ugotować. Podaję je z usmażoną cebulką. Całość - palce lizać!

I jeszcze jeden zmodyfikowany specjał - sok z liści wiśni i czarnej porzeczki. Kto szukał takowego, mógł znależć proporcje : 400 liści wiśni, 1 kg porzeczki (ja zbieram litr - nie trzeba ważyć). Gotuję to w 3 litrach wody. Po odcedzeniu gotowanego kilka minut wywaru należy dodać cukier. Na wspomniane 3 l wody daję tylko 1kg cukru. W otrzymanym przepisie były 3 kg cukru, czyli kilogram na litr. No cóż. Nie lubię pić kolorowej, słodzonej wody. Dzięki zmniejszeniu ilości cukru nawet po dodaniu wody sok jest aromatycznym, smacznym napojem.

Zakładki:
A tutaj pokazuję prace dorosłych
Adres Igiełek. Prosimy o wsparcie naszej działalności.
Blogi młodych rękodzielników
Igiełki - albumy prac
Korzystam
Moje dokonania
Stąd szablon
Tu kupisz
Uczniom
Z innej beczki
Zaglądam
Zaglądam za granicę
Za jeden uśmiech - Klik!
free counters