Moje robótki, promocja uczniowskiego klubu hafciarskiego Igiełka działającego w Zespole Szkół w Pisanicy koło Ełku
poniedziałek, 29 września 2008

Niedługo w naszej szkole odbędzie się uroczyste pasowanie pierwszoklasistów. Jestem wychowawczynią klasy VI i to moi uczniowie powinni przygotować maluchom drobne upominki.

Ponad połowa mojej klasy potrafi wyszywać, tak więc należało tę umiejętność wykorzystać. Powstają zakładki z haftowanymi wstawkami. Na godzinie wychowawczej tak rzetelnie Igiełki wzięły się do pracy, że aż miło było popatrzeć. Wszystkie hafciki są niewielkie i na jutro powinny być gotowe. 

Te małe serduszka właśnie dziś powstały:

 

Wykonał je Damian.

Będą jeszcze ptaszki, kwiatki, kotki, króliczki, itp. Na szczęście dla nas klasa I jest tak samo mało liczna i potrzeba tylko 16 hafcików.

niedziela, 28 września 2008

Zakładając blog, myślałam, że wpisy będą ukazywać się przynajmniej raz w tygodniu. A na razie drugi wpis dziś - dotyczący statystyki prac Igiełek.

W piątek oddałam Damianowi z klasy VI kontury żółtego króliczka. To już 53. obrazek. 

Wczoraj , bardzo późnym wieczorem, skończyłam robić szal. Wzorek robił się przyjemnie. Choć nie mam wprawy, udało mi się nie pomylić. Ma ponad metr długości i ładnie przykrywa ramiona. Mam względem niego pewne plany, ale to jutro się okaże.

Od razu zaczęłam robić czerwony szaliczek. Będzie dość wąski - 13cm, ale takiej szerokości są inne dziecięce szaliki. Nie trzeba będzie składać go na pół, bo robię go ściągaczem podwójną nitką, drutami 4,5 lub 5.(Nie mają numeru, a są grubsze od  nr 4).

 

 

sobota, 27 września 2008

Wczoraj była diagnoza wstępna.

Po konsultacji kilku znawczyń tematu została ona potwierdzona - rozpoznana jednostka to nałóg. Objawy nie są w pełni zgodne z definicją zamieszczoną w Wikipedii, ale to mało znaczący szczegół. Wpadłam po uszy. 

I cieszę się bardzo. I mam silną wolę niewyleczenia się.    :))

Dojrzewałam do chorowania bardzo długo. Po okresie wylęgania się choroby w wieku młodzieńczym nastąpiło jej długoletnie uśpienie. Niedawno objawiła się na nowo w pełnej mocy. 

I niech trwa jak najdłużej, póki oczy, ręce i kręgosłup, i co tam jeszcze będzie potrzebne nie odmówią mi posłuszeństwa. 

 

piątek, 26 września 2008

Byłam dziś w mieście. Oczywiście miałam też NIEZBĘDNE, KONIECZNE I NIECIERPIĄCE ZWŁOKI drobne zakupy w pasmanterii. Mąż przytomnie zauważył, że od pewnego czasu KAŻDY wyjazd łączy się z wizytą w pasmanterii.

A czy to moja wina, że zabrakło zielonej mulinki na choinkę ? {Wykorzystałam okazję do zakupu pierwszej od lat włóczki ;) } Albo dziś - przecież właśnie dziś musiałam dobrać włóczkę w kolorze czapki córki, bo czapeczka ładna, ale nie było szaliczka do kompletu. Ostra zima już blisko i byle polarowa chusteczka nie wystarczy. Niezbędne też było nowe szydełko, bo robiłam szal na pożyczonym, a bardzo tego nie lubię. 

Już obmyślam, co zakupię następnym razem. Zapomniałam dziś zapytać o szerokość materiału z wstawkami do wyszywania krzyżykami. Dojrzewa pomysł na haftowany bieżnik.:)

Czy to już nałóg, czy tylko chwilowe zamroczenie? Okaże się pewnie w przyszłości. Na razie cieszę się z efektów pracy.

Z 1 motka  zrobiłam 30cm szala, czyli zgodnie z założeniami. Chcę mieć okrycie min. metrowej długości.Na ciemnym tle wzorek prezentuje się całkiem nieźle:

szal2

Włóczkę udało się dobrać idealnie:

Obraz 240

czwartek, 25 września 2008
Szukałam i szukałam kwadracika Kasi z klasy VI, aż w końcu poprosiłam o pomoc.  Okazało się, że sympatyczny miś, który przed wakacjami znalazł się w Kołderkach za 1 uśmiech, w zapasowych kwadracikach, został przydzielony do kołderki dla Zuzi (nr 575). Cieszę się. Kolejna praca dziecka trafi do innego dziecka.

Jak w tytule - dziękuję za miłe komentarze.

Mam nadzieję, że zanim przyjdzie wiosna, skończę szal i jeszcze go trochę ponoszę  :)

Kiedy wczoraj zajrzałam do Kołderek za 1 uśmiech, trwały zapisy na wyszycie obrazków z rybami i motywami z bajki "Gdzie jest Nemo". Co prawda delfin to nie ryba, ale mieszka w morzu, zgłosiłam więc delfinka Klaudii. W nocy otrzymałam potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia! Delfinek, który od kilku dni jest u mnie w domu i czeka na wysyłkę jako zapasik, będzie na kołderce dla czteroletniego Kamilka - znawcy ryb (kołderka nr 660).

Już zanotowałamw tajemnym kajeciku, że przedwczoraj dałam do pracy  Igiełce z gimnazjum kontury motylka, czyli już 52. obrazek.

środa, 24 września 2008

Talentu do prac plastycznych nie mam za grosz. Na szczęście nie przeszkadza mi to w przygotowywaniu kolejnych obrazków dla Igiełek:

49 - Hello Kitty baletnica (jeszcze muszę poprawić kontury krzyżykami),

50 - rybka w akwarium, 

51 - mały samochodzik.

Postanowiłam, że tej jesieni zrobię sobie szydełkową chustę. Wybór w pasmanterii był znacznie ograniczony, zakupiłam więc mieszankę akrylu i wiskozy w kolorze miodowym. I ... zaczęłam robić szal. Doszłam do wniosku, że mój zapał będzie zmniejszał się wraz z długością rzędów chusty. 

Po godzinie pracy efekt jest następujący:

Szerokość szala wynosi ok.55cm. Wzór zaczerpnęłam z "Extra Sandry" nr 4. 

Na zdjęciu wzór jest bardziej widoczny niż w robótce, dlatego zrobię jeszcze kawałek i wtedy podejmę decyzję, czy będę kończyć w ten sposób.   

poniedziałek, 22 września 2008

Każda hafciarka wypracowuje swój sposób na przechowywanie mulinek.

Moja kolekcja powstała w ciągu roku i obecnie przechowuję poszczególne kolory mulinek (różnych firm) w koszulkach.

Obraz 225

Pod jedną banderolkę zwijam część pasemka z odciętymi pojedynczymi nitkami, pod drugą banderolkę wsuwam kawałki, które mogę jeszcze wykorzystać.

Obraz 228

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
A tutaj pokazuję prace dorosłych
Adres Igiełek. Prosimy o wsparcie naszej działalności.
Blogi młodych rękodzielników
Igiełki - albumy prac
Korzystam
Moje dokonania
Stąd szablon
Tu kupisz
Uczniom
Z innej beczki
Zaglądam
Zaglądam za granicę
Za jeden uśmiech - Klik!
free counters