Moje robótki, promocja uczniowskiego klubu hafciarskiego Igiełka działającego w Zespole Szkół w Pisanicy koło Ełku
poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Część druga paczki to głównie rzeczy z papieru.



Wśród publikacji do ćwiczenia języka angielskiego dla gimnazjalistów znalazła się niespodzianka dla Pasjonatek robiących na drutach.



Nie zabrakło wydawnictw z wzorkami xxx. Jako pierwszą przejrzałam książkę ze wzorkami M.Sherry.jej wzorki są urocze i od dawna mam do nich słabość. Igiełkom na pewno też się spodobają.



W planach na ten rok szkolny nie może zabraknąć pocztówek i zakładek. :-))

CDN...

 

wtorek, 23 sierpnia 2011

Dziś zajrzałam głębiej do wielkiej paki. Wiem, że Magda bardzo dba o Igiełki, zdobywa materiały od innych osób. Ale i tak jestem w szoku.

Tyle dobra!!!!

Madziu, jesteś cudowna!!!!!

Dziś fotki zawartości niebieskiej torby i mniejszego pudełka.



w niebieskiej torbie

Kanwa w pięknych, pastelowych kolorach, gotowe zestawy, drewniane tamborki, pudełko z setką mulinek puppets. Pod spodem wzorki samochodów z "Aut" z zestawem mulin.

Gdy otworzyłam pudełko, aż przysiadłam.



W głowie zakręciło się od tych kółeczek.

Jeszcze widok z boku:



Na wszystkich szpulach nalepki Madeira z numerem koloru nici.

Słowami nie da się wyrazić wszystkich odczuć.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Kochana opiekunka Igiełek mieszkająca w Szkocji, tradycyjnie już, zadbała o materiały do pracy w nowym roku szkolnym. Jednak znów zaskoczyła wielkością paczki.

Podniesienie takiego pudła byłoby nie lada wyczynem:

paczka1

I po otwarciu:

paczka2

Zdjęcia zawartości muszą poczekać na lepsze oświetlenie. Leje dziś okropnie, jest szaro i ponuro. :-(

czwartek, 11 sierpnia 2011

Kreseczka do kreseczki i galopuje konik. :-)

Tyma razem na zdjęciu podpis jest zakryty, ale wiadomo, kto jest autorem :-)

konik

wtorek, 09 sierpnia 2011

Wieczorem wpadł do nas niespodziewany gość. Był bardzo grzeczny i przespał całą noc i następny dzień w ... kąciku.

Od owady

Następnego popołudnia podłożyłam śpiochowi kartonik, przykryłam szklanką i delikatnie wyniosłam na dwór.

W ramach gimnastyki ćma lekko rozchyliła skrzydełka, zapozowała do zdjęcia i dalej spała.

Od owady



Jako że klikam ostatnio zdjęcia z przyrodą w tle, obejrzałam kilka tematycznych blogów. Jestem pełna podziwu dla cierpliwości i refleksu Orillo z blogu "Fotołowy". Radzido z blogu "Świat nasz kolorowy" pokazuje takie maleństwa, których do tej pory właściwie nie dostrzegałam! Na jednym z innych blogów zauważyłam podobną ćmę. Określenie nazwy tej pięknotki było już łatwe. To niedźwiedziówka kaja.

A jakie ma wspaniałe czułki:

Od owady



niedziela, 07 sierpnia 2011

Wyschła kolejna czekoladowa serwetka. Chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami związanymi z jej krochmaleniem.

Uczyłam się nadawania pożądanego kształtu niewielkim wyrobom szydełkowym zimą, usztywniając szydełkowe gwiazdki.

Próby były różne - przyszpilanie mokrych gwiazdek na ściereczce lub na ręczniku. Jednak bardziej sztywne gwiazdki dość mocno przyklejały się do podłoża. Wpadłam więc na inny pomysł - wykorzystuję foliowe koszulki na dokumenty.

W przypadku niewielkich serwetek sprawdza się to znakomicie.

Potrzebne materiały:

kartka w kratkę formatu A4

koszulka na dokumenty

linijka i pisak

szpilki

miękka podkładka na taboret

krochmal w płynie (np. Ługa)

niewielki pojemnik

Krok 1.

linie na kartce

Na kartce w kratkę rysuję 4 krzyżujące się linie. Na każdym ramieniu w określonej odległości od środka zaznaczam poprzeczne kreski. U mnie ta długość wynosi 9 i 10 cm.

Krok 2.

w koszulce

Kartkę wkładam do koszulki. Koszulkę kładę na podkładce z gąbki. Dzięki temu gotowa serwetka nie przyklei się do podłoża. Linie pomagają w odpowiednim naciągnięciu serwetki. Szpilki łatwo wbijać. Całość mogę położyć w bezpiecznym miejscu.

Krok 3.

naciągnięta serwetka

 Teraz kolej na krochmalenie.

Na jedną serwetkę do pojemnika wlewam 1 łyżkę krochmalu i 1 łyżkę wody.

Zamaczam w tym serwetkę, odciskam ewentualny nadmiar płynu i rozciągam ją na przygotowanym podkładzie. Nadaję kształt za pomocą szpilek. (Można jeszcze umocować szpilkami środek serwetki.)

Gotowe. Serwetka schnie.

A ja robię kolejną.

 

 

 

18:43, grazka-1
Link Komentarze (2) »
wtorek, 02 sierpnia 2011

W związku z pewnym projektem stałam się szczęśliwą posiadaczką nowego aparatu. Po kilku udanych próbach robienia  zbliżeń zaczęłam rozglądać się za nową znajomą - piegżą. 

Zamiast niej odkryłam bardzo blisko domu dziuplę w gruszy, do której wlatywał wróbel. Sprawdziłam, że to wróbel mazurek. Po kilku dniach obserwacji doszłam do wniosku, że to pani wróblowa karmiąca wróblątko. 

Mogłam nawet siedzieć w domu i być świadkiem całego rytuału. Najpierw widziałam wróblową siadającą na jakąś gałązkę, potem kilka przelotów na inne gałązki, krótkie ćwierkania i przylot do gniazdka. A kilka metrów od dziupli dało się słyszeć dość  głośny pisk.

Po każdym karmieniu pani wróblowa sprawdzała, czy pisklę jest bezpieczne. Rozglądała się przez chwilę i dopiero wtedy odlatywała.

Od wróbel mazurek - w dziupli



Po kolejnych kilku dniach pojawił się w porze karmienia żółty dziobek! 

Od wróbel mazurek - w dziupli

 

Kiedy udało mi się uchwycić w aparacie właśnie ten moment, byłam strasznie dumna. Serce łomotało mi z wrażenia. 

Niestety, mimo nie najlepszej jakości, nie zrobię powtórki. 

Wczoraj rano pani wróblowa siadła na siatce. Trzymała w dziobku jakąś zdobycz ...

Od wróbel mazurek - w dziupli

 

i ostrzegawczo ćwierkała, nie zbliżając się do gruszy, ponieważ w pobliżu wędrował kot. Nasz kot. 

Po chwili mąż zauważył w łapach kota zdobycz - wróbelka. 

Przypuszczam, że właśnie tego wróbelka.

Od wczoraj nikt nie przylatuje do dziupli. Cisza. 

...

Ps. W albumie "Wróbel mazurek - w dziupli" jest jeszcze kilka innych zdjęć. Wystarczy kliknąć w link pod zdjęciem.

poniedziałek, 01 sierpnia 2011

 

Od Choinkowy SAL 2009

Jest zdjęcie kawałka mojej pracy z albumu na Picasa :-))

Zdenerwowałam się wczoraj.

Chciałam, jak zwykle, umieścić moje Kołderkowe kwadraciki na Fotosiku. Podczas próby przesłania zdjęć wyświetlił mi komunikat, że mam już 100 zdjęć i więcej nie mogę tam umieścić. No, mogę... Po dodatkowej opłacie. 

Mam konto na Multiply, ale stamtąd nie mogę pobierać miniaturek. Mogłam kopiować linki do zdjęć, a potem je zmniejszać do rozmiarów odpowiednich do Bloxa.

Mam jeszcze konto Google i albumy na Picasa w związku z prowadzeniem blogu Pasjonatek. Tutaj jest możliwość pobierania miniaturek. 

A miniaturki bardzo się przydają choćby do wklejenia na forum Kołderek czy czasem tutaj, bez zajmowania miejsca na Bloxie i bez powtórnej korekty wielkości zdjęcia.

Po kilka minut dziennie poświęcałam na zamówione czekoladowe serwetki, dlatego 6 sztuk powstawało prawie przez miesiąc. Na szczęście, taki miałam termin zamówienia.

Dobrze, że wzorek znam na pamięć :-), mogłam sobie kawkę jednocześnie popijać. 

serwetki czekoladowe

Wspominałam w maju o czerwonych serwetkach. Znalazłam zdjęcie jednej czwórki, a w sumie wykonałam ich 16.

czerwone serwetki

W rzeczywistości kolor jesn nieco ciemniejszy.

 

Dawno niepokazywałam swoich prac.

Ponad miesiąc temu wysłałam motylki dla wielbicielki fioletu - Klaudii (kołderka nr 1122) Ćwiczyłam położenie w przestrzeni i kierunki wyszywając esy-floresy.

motylki dla Klaudii

W czwartek powędrował odkurzacz Noo-Noo z bajki "Teletubisie" na kołderkę dla Paulinki (nr 1152):

odkurzacz Noo-Noo

Robiłam już wcześniej ten wzorek. Jednak tym razem paski na trąbie zrobiłam szybciej - naciągnęłam 2 nitki. Nieużywana nitka swobodnie zwisała, chwilę czekała na swoją kolej. Nie plątała się i nie uciekała z niej igiełka. Łatwiej było pilnować wzorku.

 

Zakładki:
A tutaj pokazuję prace dorosłych
Adres Igiełek. Prosimy o wsparcie naszej działalności.
Blogi młodych rękodzielników
Igiełki - albumy prac
Korzystam
Moje dokonania
Stąd szablon
Tu kupisz
Uczniom
Z innej beczki
Zaglądam
Zaglądam za granicę
Za jeden uśmiech - Klik!
free counters