Moje robótki, promocja uczniowskiego klubu hafciarskiego Igiełka działającego w Zespole Szkół w Pisanicy koło Ełku
poniedziałek, 28 lutego 2011

Weronika z klasy II gimnazjum przyniosła haft Tweettego w otoczeniu serduszek. Przy okazji tej robótki nauczyła się robić kontury. :-))

Tweetty Weroniki

Na razie hafcik gości w szkolnej gablocie Igiełek, a potem wskoczy do ramki i będzie ozdobą pokoju Weroniki.

Rameczka już czeka ...

niedziela, 27 lutego 2011

Poczytałam u Kankanki. Od niej powędrowałam po dalsze objaśnienia do  Millu.

Dziewczyny zachęcają do tworzenia garderoby dla lal i misów. Trafią one do Domu Dziecka we Wrocławiu. Rybka Nemo czeka na sposobność do wysyłki właśnie do Kankanki, to i ja się dołączam do akcji.

Dzięki  grupom kaberetowym prezentowanym w niedzielny wieczór powstało pierwsze ubranko.

Na szczęście u córci jakaś lalczyna się znalazła.

Modelka wskoczyła na drukarkę i zawijała się w zielonomorską chustę na różne sposoby.

zielona chusta 1a

zielona chusta 1 b

zielona chusta 1 c

To moja pierwsza chusta w życiu. :-)) Robiona oczkami prawymi. Na początku każdego rzędu dodawałam 1 oczko.

Kto jeszcze dołączy do akcji?

 

piątek, 25 lutego 2011

Kiedyś Magda zrobiła Igiełkom serduszka do wypełnienia środka.

Jedno z takich małych serduszek wzięła Natalka. Wypełniła je bardzo oryginalnie:

serduszko Natalii 1

serduszko Natalii 2

Tam, gdzie były krzyżyki, u Natalki pojawiły się beleczki i na odwrót. Magda wykonuje swoje prace bardzo starannie. Natalcia również się postarała. Jest więc haft dwustronny ;-))

czwartek, 24 lutego 2011

Jeszcze chyba nie pokazywałam tym, którzy chcą nauczyć się metod pracy z haftem krzyżykowym, jak inaczej można rozpoczynać i kończyć nitkę.

Zaczynanie 2 nitkami z pętelką (klik), rozpoczynanie 3 nitkami (klik) było. Był nawet backstitch (czyli kontury) (klik).

Aż do dziś przybierałam się, by pokazać, jak zaczynam  backstitch.

inny początek

Nie jest to ideał - przeciągam nitkę pod beleczkami i robię małą pętelkę, by nitka "nie uciekała" mi przy pierwszych ściegach.

Kończąc kontury, postępuję w odwrotnej kolejności - zapętlenie i przeciągnięcie pod beleczkami.

Można też inaczej:

koniec nitki

Przeciągam nitkę pod kilkoma beleczkami w jedną stronę, a potem z powrotem. Czasem nawet w nowym rzędzie. To również dobry sposób na kończenie ciemnej nitki, gdy wokół jest jasne tło.

Często tak postępuję przy Kołderkowych kwadracikach, by było 200% gwarancji, że podczas częstego użytkowania nitka nie wypruje się.

środa, 23 lutego 2011

Moje Kołderkowe kwadraciki niezmiennie towarzyszą wieczornemu czytaniu z dziećmi.

Dzięki połączeniu przyjemnego z pożytecznym córka czyta bardzo sprawnie, a niedawno do grona aktywnych czytelników dołączył 5,5 letni synek.

:-)))

Uśmiechy i radość matczyne. Pedagogicznie czuję lekką obawę. Czytający niezerówkowicz? Rzadko trafia się taki przedszkolak. Wiem jednak, że nudzić się w zerówce nie będzie. Przed nim są jeszcze inne wyzwania.

A zaczęło się niewinnie - od pytań o nazwy literek, ich kształt. Kolejny, a jednocześnie równoległy etap to rozpoznawanie głosek, które są na początku, w środku, na końcu wyrazu. Odbywało się to na zasadzie zabaw, zadawania zagadek, które synek uwielbia. Potem przyszło nazywanie liter na wszystkim co się dało, nawet na szamponie do włosów w czasie wieczornej kąpieli.

Różnorodne zabawy trwały dość długo.

W końcu ruszyło mnie sumienie - poprzednim dzieciom ja czytałam, a synek do tej pory słuchał czytania siostry.

Siadłam więc z książką i dzieckiem u boku. Synek śledził tekst, a po chwili ...  dołączył do czytania. Przeczytał świadomie "do", "na", "się" oraz wszystkie inne jedno- i dwuliterowe wyrazy.

Od kilku dni sam sięga po książkę i prosi o wspólne czytanie. Stara się czytać większość wyrazów 3 literowych, a nawet niektóre dłuższe. Uważnie śledzi zakładkę i gdy się zagalopuję, wraca, czyta  "jego" wyraz. Cieszy go kontakt ze słowem pisanym. Osiągnął swój pierwszy, ogromny sukces. My cieszymy się, że kolejne dziecko chce czytać.

Wiem, że niedługo sam zainteresuje się wyrazami dłuższymi, zawierającymi poznane i utrwalone cząstki.

Na pewno niemały wpływ na sukces synka miała praca z jego starszą siostrą, obecną drugoklasistką. Ona przeszła tę samą drogę, gdy poznawała kolejne literki w "zerówce". Teraz nie potrafi zasnąć bez przeczytania chociażby kilku stronic. Będąc w klasie I wciąż buntowała się jednak przeciw "nauce czytanek" z elementarza. Kilkakrotne czytanie tego samego tekstu było dla niej bezcelowym marnowaniem czasu. Inne książki czytała za to bardzo chętnie.

Żałuję jednak, że tego sposobu czytania - począwszy od najkrótszych przyimków i spójników - nie uczono nas, pedagogów, dawno temu. Najczęściej spotyka się czytanie na zmianę, ale zdań, fragmentów tekstu, a nawet stronic.

Teraz jestem świadoma, że popełniłam błąd podczas ćwiczeń w czytaniu ze starszymi córkami. Pomagałam im, dzieląc ołówkiem wyrazy na sylaby. Jednak przez 15-20 minut musiały składać wszystkie wyrazy - te krótkie, łatwe i te długie, trudne.  Ogromny wysiłek tak naprawdę zniechęcił je do czytania. Opanowały tę trudną sztukę, ale książek nie pokochały.

Na koniec - dowód wieczornych posiedzeń:

klocki do kołderki nr 1086

klocki

niedziela, 20 lutego 2011

Monisia potrafi doskonale zorganizować czas i poza haftowaniem dla siebie, swoim talentem dzieli się z innymi.

Tę rybkę Nemo przygotowała specjalnie do uszycia poduszki dla jakiegoś dziecka z Domu Dziecka.

Na razie poczeka w pudełeczku na termin wysyłi.

Nemo Moniki

Uśmiechnięty Nemo pływa na szaroniebieskiej marmurkowej kanwie. :-)

piątek, 18 lutego 2011

Monika z klasy VI przyniosła haft z różyczką:

róża Moniki

Ten haft powstał, ponieważ Monika miała ochotę na wyszywanie.  :-)) To jej praca od A do Z. Ja ujrzałam dopiero efekt końcowy.

To moja nagroda za czas poświęcany Igiełkom. I jestem szczęśliwa :-)))

 

czwartek, 17 lutego 2011

Z niemałym trudem odkopałam wpis na blogu dotyczący początków tworzenia mojego wzornika mulin DMC.

Wciąż nie jest do końca uzupełniony, ale i tak doskonale spełnia swoje zadanie.

Dzięki Stanpis, która gromadziła kolorki do swojej nowej pracy, do wzornika przybyła nowa niteczka.

nowa mulinka

środa, 16 lutego 2011

Na ostatnich zajęciach Igiełki uczyły się odrysowywać kontury prostych wzorków. Do pierwszej próby wykorzystały zwykły papier zeszytowy.

rysowanie

Igiełki wyznaczały też środek wzoru. Potem rysunki umieszczą na środku kanwy.

 

poniedziałek, 14 lutego 2011

Dzięki drugiej opiekunce, Magdzie, Igiełki znane są również hafciarkom z zagranicznego forum.

Kilka dni temu nadeszła przesyłka z Anglii od Gaynor.

II 2011

Dwa kawałki kanwy to dla Igiełek materiał na 8 hafcików. Do tego mulinka Anchor. Szczególnie jedna jest interesująca - multikolor!

Dziękujemy, Gaynor.

Wszystkim miłośniczkom muliny tej firmy z całego serca mogę polecić zakupy w zagranicznych sklepach. Nie wiem, dlaczego, ale "nasz" Anchor w porównaniu z motkami otrzymywanymi "ze świata" jest sztywny. Nie ma takiej miękkości i delikatności.

Poza tym serdeczne podziękowania dla Aneladgam, która prowadzi wspaniały blog "Szydełkiem przez duszę" za  prezent przysłany dawno temu, ale z mojej winy jeszcze nie pokazywany.

od Aneladgam

Przepraszam, Aneladgam, i jeszcze raz dziękuję za miłą niespodziankę.

 
1 , 2
Zakładki:
A tutaj pokazuję prace dorosłych
Adres Igiełek. Prosimy o wsparcie naszej działalności.
Blogi młodych rękodzielników
Igiełki - albumy prac
Korzystam
Moje dokonania
Stąd szablon
Tu kupisz
Uczniom
Z innej beczki
Zaglądam
Zaglądam za granicę
Za jeden uśmiech - Klik!
free counters