Moje robótki, promocja uczniowskiego klubu hafciarskiego Igiełka działającego w Zespole Szkół w Pisanicy koło Ełku
czwartek, 29 stycznia 2009

Patryk z klasy VI skończył swojego Kubusia - zapasik do Kołderek za 1 uśmiech. Szybko zrobiłam mu backstitchy, ponieważ na tej samej kartce urzęduje Tygrysek (niedawno robiła go Paulina z klasy IV), na którego czeka już Klaudia. Jeszcze gotowanie i będzie gotowy do wysyłki.

Nie próżnuje również Justyna z klasy V. Oddała do archiwizacji swój 5. hafcik - misia.:

 

Bardzo się starała, krzyżyki sa równiutkie, ale trochę za mocno ściągnęła nitkę i spod ciemnej nitki prześwituje kanwa.

Taki sam wzorek wykorzystała już Kasia (jeszcze przed wakacjami), ale Justynka wybrała inne kolorki.

wtorek, 27 stycznia 2009

Pięknie sie złożyło, że w jednej notatce mogę pokazać hafty trójki rodzeństwa: Damiana, Angeliki i Ewy. Na haftowanie ma również chęć sąsiadka tej rodziny - drugoklasistka. Ewa już podpytywała, czy koleżanka mogłaby zapisać się do Igiełek. :-)

Damian wykonał 2 hafty. Czekając na nitkę potrzebną do skończenia motoru (w pasmanterii zabrakowało tego numeru), wykonał kolejny zaplanowany hafcik - wóz policyjny. 

Motor wykonany jest na beżowej kanwie ciemnobrązową muliną. Backstitchy to również zasługa Damiana.

Angelika z klasy IV wybrała sympatyczną pszczółkę, a Ewa zmierzyła się z misiem (niedawno pisałam o połóweczkach, które w tym właśnie hafciku wykonała). Wzorek misia pochodzi z czasopisma, które otrzymały Igiełki od Magdy. 

Miś na zdjęciu wygląda trochę dziurawo, ponieważ to kanwa 11", a haft wykonany został podwójną nitką. 

Mój wkład pracy w tych 4 pracach to ... oczka misia i gwiazdki. French knots to jeszcze nie moja specjalność i na gwiazdce, niestety, to widać. 

 

Po wczorajszej kąpieli Kubuś Puchatek przeznaczony do wysłania do Kołderek za 1 uśmiech dołączył do kolegi.

Wykonała go Klaudia z klasy V. To już kolejny haft Klaudii, miałam więc przyjemność ozdobienia go podpisem, który umieszczany jest na Kołderkowych kwadracikach.

Może samo dziecko, które otrzyma tego Kubusia na kołderce lub jego rodzice znajdą taką małą wioskę Pisanica na dokładnej mapie Polski.  :-)

 

poniedziałek, 26 stycznia 2009

Koroneczka ( http://koroneczki.blox.pl/html ), bardzo miła osóbka, rozdaje "cukiereczki".

Takie pychotki:

Blog Candy - Pracownia Koroneczka

Zapisałam się i już niecierpliwie czekam do 4 lutego. Wtedy odbędzie się losowanie. Może los uśmiechnie sie do mnie.  :-))

 

Tu wpis się pisze, a w garnuszku kolejna zupka hafcikowa z kumplem-Kubusiem mojego Kubusia. Dziś Patryk wybierał zieleń do trawki, wkrótce trzeci Kubuś do towarzystwa dołączy i wszyscy pojadą do Kołderkowa. Samochodem Justyny , oczywiście. Pięknym, czerwonym Zygzakiem McQueenem.

Zupka niczego sobie. Przed chwilą sprawdzałam. Na blogu jednak eksperymenty moje nie zawsze udane. Spodobał mi się licznik wizyt z flagami państw. Wiem, że poza Magdą-opiekunką Igiełek trafiają inni zagraniczni goście. Chciałam to pokazać. Banerek wstawiłam i po 2 tygodniach postanowiłam ulepszyć - sprawić, by przy flagach pojawiły się literki symbolizujące dany kraj. Nawet się udało. Prawie. Flagi są, literki są, tylko poprzednich wizyt nie ma.  :-(

 

 

niedziela, 25 stycznia 2009

Nie tylko wzornik odciągnął mnie od robótek. Żeby za bardzo nitki nie nudziły, kończyłam czytać II część trylogii Małgorzaty Kalicińskiej "Powroty nad rozlewiskiem".

Z recenzji: "Ze zgrzebnej szarości i ubóstwa PRL Kalicińska wydobyła barwy, smaki i uczucia, do których czasem tęsknimy."

Mimo sentymentu do młodości, nie tęsknię za minionym czasem. Im dalej na wschód, tym cywilizacja docierała póżniej. Dopiero ok. roku 1990 założono nam telefon w normalnej , obowiązującej wtedy,  cenie. Ci, którzy chcieli mieć telefon 2-3 lata wcześniej, sponsorowali Telekomunikację, płacąc koszt linii telefonicznej na poczet przyszłych rachunków. Była to wtedy kwota niebagatelna 1200zł. Wystarczyło to niektórym na 3 lata rozmów.  Wtedy też na ulicy, gdzie mieszkam, przykryto "kocie łby" asfaltem. Dopiero wtedy przestałam zachodzić do pracy w ubłoconych butach.

To były czasy! Kto to jeszcze pamięta?

Ps. Poza tym książkę czyta się całkiem przyjemnie. Mimo różnych czasów ludzkie uczucia są podobne.

Weekend juz się kończy, a ja nie postawiłam ani jednego krzyżyka w moich robótkach. Za to wzornik mulin DMC nabrał kształtów. Jest na nim 120 mulinek z 300 miejsc na karcie (nie liczę mulin cieniowanych, nawet w tym miejscu kartonu nie nacinałam, nie ma też miejsca na ok. 30 mulinek z numeracji poniżej 200). W tym tygodniu uzupełnię pozostałe mulinki Igiełek. Część z nich już wykorzystałam - fiolety i czerwienie.

Lewa strona wygląda teraz tak:

 

piątek, 23 stycznia 2009

Dziś wpis bez zdjęcia, ponieważ postanowiłam poświęcić wieczór na uzupełnianie wzornika mulinek DMC. Dziś pracuję nad moimi mulinkami. W ciągu 1,5 roku haftowania zebrałam ich ok. 90. Na szczęście idzie mi juz całkiem sprawnie. Nie odcinam nitek z motka, tylko przekładam motek wokół kartonika. Końcową nitkę chowam pod nawinięte pasemka. Lewą stronę też będzie można oglądać. 

Kiedy coś robię, nie chcę potem wstydzić się, że nie postarałam się, że można było lepiej.

 

środa, 21 stycznia 2009

Pojechałam dziś na chwilę do miasta. Weszliśmy z mężem do małej księgarni z antykwariatem. Już kilkakrotnie tam zaglądałam. Zawsze coś kupiłam. Dziś szczególnie jestem zadowolona - zauważyłam kilka czasopism hafciarskich. Zdobyłam między innymi 2 stare numery "Moich Robótek". Są tam świetne wzorki dla Igiełek. Był jeszcze "Kram z Robótkami" oraz "Robótki Ręczne".

Na poprzednim zdjęciu widać moje próby i pomysły. Próba 1 to szycie 2 nitkami (brązowa) lub 6 nitkami (żółta). Nie wyszło mi to zbyt estetycznie i okazało się czasochłonne. Potem jeszcze należałoby zastanowić się, w jaki sposób umocować paski z kolorkami na kartonie.

Drugi pomysł bardziej mi sie spodobał - z jednej strony kartonika przykleiłam kawałek taśmy dwustronnie klejącej i nawinęłam nitkę z motka. Taśma trzyma bardzo dobrze. Ucięty kawałek nitki nie odkleja się.

Postanowiłam więc wykorzystać to we wzorniku. 

Zdecydowałam się na kartę w układzie kolorów. Po wydrukowaniu, za pomocą taśmy, nakleiłam na karton i nacięłam wzdłuż pionowych linii. Nakleiłam dziś kilka czerwonych nitek. 

W miarę przybywania odcieni mogę je doklejać w odpowiednie miejsca na karcie. Użyte kawałki mulinek mają ok. 36-40 cm długości.

Tak wygląda strona prawa:

Karta2

Tam, gdzie jest lekki odblask to mulinki. Reszta to jeszcze tylko druk.

A tak prezentuje się strona lewa, mniej efektowna.

Karta2a

Zrezygnowałam z przygotowywania wzornika w układzie numerycznym, chociaż przygotowałam odpowiednią tabelę do wydruku (jej fragment również jest widoczny na poprzednim zdjęciu).  Będę zaznaczać wykonane kolory wzornika na karcie, której do tej pory używałam (na poprzednim zdjęciu ma małe kolorowe kwadraciki). Zaznaczyłam na niej, w której grupie znajduje sie dany kolor, żeby łatwiej było znależć. 

wtorek, 20 stycznia 2009

Na początku była myśl "Ten numer, to jaki kolor?"

Potem pojawiło się działanie: znalazłam Kartę kolorów DMC. Fajnie, już miałam numery i kolory. Ale w Karcie chaos - co mi po numerze, jak znależć go nie mogę. Ściągniętą Kartę kolorów wyrzuciłam z komputera.

Znalazłam lepszą - przynajmniej dla mnie - karta , w której jest układ zgodny z numeracją i obok mała kolorowa krateczka. Mogłam szybko sprawdzić, jaki kolor oznacza dany numer. Zaznaczałam na niej przybywające w zbiorze niteczki. Zabierając się do nowej robótki, sprawdzałam, jakie mam niteczki, które powinnam dokupić. Kolekcja powiększała się. Ja coraz lepiej orientowałam się w oznaczeniach.

Ale życie nie stoi w miejscu. Igiełki mają mulinki z różnych firm, pojawiła się więc nowa potrzeba - szybko dopasować podany numer muliny DMC do posiadanego zbioru. Żeby to zrobić, dobrze byłoby mieć pod ręką wzornik kolorów DMC. 

Wtedy pojawiło się długie planowanie - jak do tego się zabrać. Potrzebny mi wzornik, który zajmuje mało miejsca, jest szybki w obsłudze i dokładniejszy niż druk. potrzebne sa niteczki "na żywo" - przykładam i wiem. Przerwy są przecież takie krótkie. Oglądałam wzorniki zrobione przez inne hafciarki, wyobrazałam sobie jego wykonanie i przydatność w pracy z Igiełkami.

W końcu myśl nabrała realnych kształtów. Zaczęłam gromadzić potrzebne materiały, próbować wprowadzić myśl w życie.

 karta1

Ciąg dalszy nastąpi ...  Zbieram sie do pracy.

 

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
A tutaj pokazuję prace dorosłych
Adres Igiełek. Prosimy o wsparcie naszej działalności.
Blogi młodych rękodzielników
Igiełki - albumy prac
Korzystam
Moje dokonania
Stąd szablon
Tu kupisz
Uczniom
Z innej beczki
Zaglądam
Zaglądam za granicę
Za jeden uśmiech - Klik!
free counters