Moje robótki, promocja uczniowskiego klubu hafciarskiego Igiełka działającego w Zespole Szkół w Pisanicy koło Ełku
Blog > Komentarze do wpisu

Narzuta - pikowanie...

... a tak naprawdę - część pikowania.

Hmm, jaka krawcowa (początkująca), takie ma zapasy nitek (czyli niewielkie :-) ). Nie tylko nie sprawdziłam, ale nawet nie pomyślałam o sprawdzeniu zasobu kolorów i ilości posiadanych nici. Niebieskiej, pasującej do spodniego materiału zabrakowało w trakcie szycia.

Przynajmniej środek narzuty gotowy :-) Jeszcze z agrafkami i luźnymi nitkami:

pikowanie lewa strona

Dziękuję wszystkim znanym i nieznanym quiliterkom za wskazówki, które udzielają takim jak ja - zdobywającym wiedzę.

Ja przekazuję dalej - jak pikować patchwork:

1. Materiał spodni porządnie naciągnąć, mocując taśmą malarską np. na podłodze.

2. Położyć na to ocieplinę i materiał wierzchni.

3. W wielu miejscach spiąć te trzy warstwy agrafkami - nie szpilkami - z dwóch powodów - agrafki lepiej trzymają warstwy razem, bo zapięte nie wysuną się oraz nie ma możliwości ukłucia się podczas manewrowania materiałem w trakcie szycia.

    (Jako "podnośnik" do agrafki posłużył mi pilniczek - łatwo wsuwał się pod ostrze agrafki i ułatwiał jej zapięcie. Materiał wciąż trzymał się podłogi i nie unosił się na tyle wysoko, by zapiąć agrafkę palcami.).

4. Jeżeli maszyna ma takie możliwości - zmniejszyć nacisk stopki. Ułatwia to przesuwanie materiału.

5. Podczas szycia ręce schować w gumowane rękawiczki. Siła tarcia pomaga dobrze naciągnąć materiał między agrafkami bez nadmiernego napinania mięśni rąk i ramion.

Efekt:

Po raz pierwszy jestem zadowolona z wyglądu spodu patchworka - nie ma niepotrzebnych zakładek, chociaż nie przepinałam i nie korygowałam zapięcia agrafek. Przy tym manewrowałam materiałem we wszystkich możliwych kierunkach.

Podczas szycia patchworkowych poduszeczek spinałam warstwy szpileczkami. Teraz też w kilku miejscach ich użyłam, ponieważ zabrakowało mi agrafek. Nigdy więcej - wielokrotnie przekręcałam mój patchwork, przeciskałam pod ramieniem maszyny i wciąż musiałam uważać, by ukłucia nie były zbyt bolesne i by szpilki , chociaż wpięte po dwie na krzyż nie wysunęły się.

Dowiedziałam się przy okazji, że na moim łuczniku 834 mogę szyć, przesuwając materiał w bok lub na skos, a nie tylko po prostej do tyłu. Muszę jeszcze poćwiczyć siłę przesuwania materiału, aby długość ściegu była jednakowa.

Na zakończenie - fragment obszytych wyścigówek i flag startowych:

pikowanie prawa strona

sobota, 02 maja 2015, grazka-1

Polecane wpisy

  • Narzuta dla córki

    Sezon rowerowy mogę uznać za zamknięty. Siadłam więc co maszyny. Uszyłam dawno obiecaną narzutę na łóżko. Pomysł na stronę wierzchnią klarował się dość długo, d

  • Kolory lata

    Właśnie zdałam sobie sprawę, że uszyta w tym roku narzuta dla syna (pisałam o niej TUTAJ ) posiada letnie barwy - żółty i niebieski. I jest moim powodem do dumy

  • Narzuta na łóżko - gotowa

    Zakończyłam prace nad narzutą na łóżko :-) Ostateczny rozmiar: 94cm x 200cm. Spodnią tkaninę i ocieplinę wycięłam z większym zapasem i dzięki temu doszyłam doda

  • Nowa kołderka

    Uszyłam kolejną kołderkę ze starych jeansów. Czy to nie fajny pomysł kołderka z ubrań (koszulek, koszuli, spodni, ubrań dziecięcych) jako zatrzymanie wspomnień?

  • Kolorowe łatki

    W przypływie inwencji twórczej powycinałam kolorowe prostokąty a później je połączyłam. Wariantów było... hmmm bardzo dużo ponieważ próbowałam na różne sposoby.

Za jeden uśmiech - Klik!
free counters