|
Blog > Komentarze do wpisu
Mitenki i kostenkiDo kociego haftu potrzebuję miejsca, czasu i odrobiny spokoju. Natomiast podczas wieczornego czytania książeczek przez moją pierwszoklasistkę uwagę skupiam na słuchaniu. Wtedy macham drutami. Na drutach (nr 4), podwójną nitką zrobiłam zamówione mitenki dla starszej córki. Wełenki jeszcze zostało, więc raz-dwa pojawiły się kostenki. Robótki niewielkie - mitenki z 40 oczek w okrążeniu, kostenki z 42. Tym razem robiłam sposobem Kankanki - zamiast 5 drutów miałam w użyciu tylko 4, a robótkę rozdzieliłam na 3 części. Na początku nie było mi zbyt wygodnie. Druty ułożone były pod innym kątem, ale za to w każdym okrążenie było mniej zmian.
Kostenki - tradycyjnie już - wykończyłam szydełkiem. Ładnie dopasowują swój rozmiar do obwodu miejsca, w którym zaczyna się stopa. Mitenki natomiast wyszły mi nawet bardziej "fachowe" niż te czerwone :-)) Tuż nad miejscem, gdzie wypadał przegub dłoni co 3 rzędy dodałam 2 razy po 1 oczku. Dzięki temu w miejscu rozszerzenia się dłoni ściągacz ładnie się układa i nie rozchodzi. Dziurkę na kciuk wykończyłam pojedynczą nitką szydełkiem - jedno okrążenie półsłupkami, drugie - słupkami i półsłupkami. I mitenki trochę bliżej:
niedziela, 25 października 2009, grazka-1
Komentarze
blasiuk
2009/10/25 21:33:22
Świetne!!!
2009/10/25 22:35:41
No jakie fajne wyszły!!!!! Jak mi troszkę wełenki zostanie to chyba na mitenki się pokuszę. Bo akurat komplet dziergam.
A o kostenkach to pierwszy raz słyszę. Znałam getry, onucki, ale tej nazwy nie słyszałam. Projekt też świetny! 2009/10/25 23:02:37
No, no zdolna z ciebie osóbka - mitenki i kostenki po prostu urocze.
2009/10/26 08:41:36
Zawsze podziwiam osoby dziergające. Dla mnie 2 druty to maks co "potrafię" i tylko równe prostokąty :)
2009/10/26 12:39:04
Kankanko - kostenki to moja nazwa. Getry są dłuższe, onuce okrywają też stopę. A kostenki są do okrycia kostek :-)) Szczerze polecam.
|
|